Po wczorajszym przylocie do Szwecji, dzisiaj rano Kate i William przyjechali na miejsce swojego pierwszego oficjalnego wyjścia w Sztokholmie, rozpoczynając tym samym kolejną oficjalną podróż zagraniczną.
Początkowo podróż była planowana na jesień ubiegłego roku i miała też objąć wizytę w Finlandii, jednak z powodu ciąży księżnej i jej choroby hypermesis gravidarum, została przełożona na początek 2018 roku. Do Finlandii książę William udał się sam, pod koniec listopada, aby wziąć udział w uroczystościach z okazji 100-lecia odzyskania niepodległości. Tego nie można było przełożyć :)
Początkowo podróż była planowana na jesień ubiegłego roku i miała też objąć wizytę w Finlandii, jednak z powodu ciąży księżnej i jej choroby hypermesis gravidarum, została przełożona na początek 2018 roku. Do Finlandii książę William udał się sam, pod koniec listopada, aby wziąć udział w uroczystościach z okazji 100-lecia odzyskania niepodległości. Tego nie można było przełożyć :)
Książęca para rozpoczęła dzień od przyjazdu do parku Vasaparken, gdzie zimą tworzone jest wielkie lodowisko. Poznali tam bandy, zespołową grę na lodzie, podobną do hokeja, bardzo popularną w Szwecji.
W grze biorą udział 2 drużyny (zwykle 11-osobowe, niekiedy mniej liczne, np. 7-osobowe); lodowisko większe niż w hokeju na lodzie: dł. 90–105 m i szer. 50–70 m; piłka średnicy 6 cm o masie 58–62 g; zawodnicy uderzają piłkę zakrzywionymi kijami (dł. 120 cm), dążąc do jej wbicia do bramki przeciwnika (szer. 360 cm, wys. 210 cm); celem gry jest zdobycie większej od przeciwnika liczby bramek; mecz trwa 2x45 minut.
Wikipedia
W planie było spotkanie z lokalną drużyną, a także wzięcie udziału w grze. Kate zdobyła jedną bramkę, a William dwie - oboje mieli po trzy szanse.
The Duchess takes a shot at goal! 🏒#RoyalVisitSweden pic.twitter.com/FNjaZrlU6P— Kensington Palace (@KensingtonRoyal) 30 stycznia 2018
Warto wspomnieć, że księżna Kate w dzieciństwie przez lata grała w drużynie hokeja, będąc przez pewien czas jej kapitanem.
Pamiątkowe zdjęcie grupowe.
Stylizacje księżnej to coś, na co zawsze z niecierpliwością czekamy. Na pierwsze spotkanie księżna postanowiła połączyć brytyjskich i szwedzkich projektantów. Czarny płaszcz pochodzi od Burberry i chętnie przyjęłabym go do swojej szafy :)
Czapka pochodzi od Eugenia Kim i jest już wyprzedana, podobnie jak rękawiczki ze sklepu John Lewis. Kaszmirowy szalik - komin jest z firmy Brora, a buty - Sorel. Niewidoczny sweter (można dostrzec jedynie jego rękawy) pochodzi z firmy Fjällräven.
Pałac Kensington zaznaczył, że wszelkie futro jakie nosi księżna jest sztuczne. Nie pierwszy raz wystosowano taką informację, uprzedzając tym samym krytykę, która mogłaby być skierowana w stronę Kate za noszenie prawdziwego futra.
Miało też miejsce spotkanie ze Szwedami, którzy przyszli ich zobaczyć. W planie tej wizyty jest zaznaczone, że książęca para chciałaby spotkać tylu Szwedów i Norwegów, ile tylko mogą. Podobna prośbę Kate i William wystosowali także przed wizytą w Polsce i Niemczech.
Kolejnym punktem w planie Kate i Williama była wizyta w pałacu królewskim i spotkanie z członkami szwedzkiej rodziny królewskiej. Zostali tam powitani przez króla Karola Gustawa i królową Sylwię, a także ich córkę, następczynię tronu, księżniczkę Wiktorię oraz jej męża księcia Daniela. Muszę wspomnieć, że jest to moja druga ulubiona książęca para i cieszę się, że nareszcie doszło do ich wspólnego spotkania. Wiktoria i Daniel uczestniczyli w ślubie Kate i Williama w 2011 roku.
Po kilku oficjalnych zdjęciach i krótkiej rozmowie Kate i William zjedli obiad w towarzystwie 15 członków rodziny królewskiej. Wśród nich zabrakło najpopularniejszych członków (zaraz po wcześniej wspomnianych parach królewskiej oraz książęcej), czyli księcia Karola Filipa i jego żony Zofii, którzy obecnie przebywają z synami na wakacjach w Afryce, oraz księżniczki Magdaleny i jej męża, którzy także spodziewają się swojego trzeciego dziecka już w marcu, a na co dzień mieszkają w Londynie.
Po wspólnie zjedzonym obiedzie Kate i William mieli zaplanowany walkabout. Niełatwo przetłumaczyć to na nasz język. Podczas wizyty książęcej pary w Polsce, w planie był walkabout po Krakowskim Przedmieściu, co kancelaria prezydenta przełożyła jako spacer. To słowo nie oddaje w stu procentach tego czym jest walkabout w wykonaniu Kate i Williama, jednak sama nie potrafię znaleźć lepszego odpowiednika. Jest to spotkanie z miłośnikami, fanami, którzy stoją przy barierkach, do których podchodzą Kate i William. Sama miałam okazję wziąć w tym udział podczas ich wizyty w Polsce.
Kate i Williamowi towarzyszyli księżniczka Wiktoria i książę Daniel. Wizyta w Szwecji, a później także w Norwegii, jest szansą dla książęcej pary na zbudowanie więzi z młodszym pokoleniem europejskich royalsów, następców tronu, z którymi będą spotykać się i mieć wspólne interesy niejednokrotnie w przyszłości. Wydaje mi się, że jest to coś, na co fani Kate i Williama czekali - śledząc księżniczkę Wiktorię i księcia Daniela, norweską, duńską czy luksemburską książęcą parę, pary królewskie z Holandii czy Hiszpanii wydaje się, że są oni dobrymi przyjaciółmi, których połączyła podobna rola. Sądzić tak można chociażby po ich prywatnych spotkaniach, z których czasem pojawiają się zdjęcia czy wybieraniu się wzajemnie na rodziców chrzestnych swoich dzieci. Kate i William sprawiali wrażenie zdystansowanych, dalekich od integracji z innymi europejskimi rodzinami królewskimi, co mogło sprawić, że ludzie myśleli o nich chłodno. Nie każdy rozumiał, że Kate i William nie są bezpośrednimi następcami tronu. Jednakże jak zapowiadano już dawno, obowiązki książęcej pary rozszerzają się, ich rola staje się ważniejsza, co pozwala wprowadzić ich na europejskie dwory i zyskiwać tam przyjaciół i sojuszników.
Sądząc po zdjęciach, wydaje się, że Kate złapała świetny kontakt z Wiktorią. Pani mają z pewnością wiele wspólnych tematów, chociażby dzieci. Księżniczka jest mamą prawie sześcioletniej Estelle i prawie dwuletniego Oskara.
Książęce pary udały się z pałacu królewskiego na Stortorget, rynek, który powstał już w średniowieczu, a stamtąd do muzeum Nobla. Na rynku miało miejsce spotkani ze Szwedami, które trwało ponad 30 minut.
W muzeum Kate i William mogli dowiedzieć się czegoś o szwedzkiej nauce. Spotkali się też z laureatami nagrody Nobla.
W muzeum Kate i William mogli dowiedzieć się czegoś o szwedzkiej nauce. Spotkali się też z laureatami nagrody Nobla.
Z muzeum książęca para udała się do ArkDes - szwedzkiego centrum architektury i designu. Spotkali się tam między innymi z przedstawicielami firmy IKEA, której założyciel, Ingvar Kamprad, niedawno zmarł. W rozmowie z szefem projektów i designu Marcusem Engmanem zdradzili , że w pokojach ich dzieci można znaleźć meble z ich firmy.
Druga stylizacja księżnej Kate tego dnia składała się z płaszcza oraz sukienki od Catherine Walker. Do płaszcza Kate założyła futrzany kołnierz od Troy London oraz czapkę marki Peruvian Connection, którą miała na sobie podczas ostatnich świąt Bożego Narodzenia w Sandringham. Buty księżnej są marki Tod's, natomiast kolczyki są od Kiki McDonough. Do tego miała ze sobą torebkę Mulberry.
Wieczorem, po krótkim odpoczynku i przygotowaniach, Kate i William wzięli udział w przyjęciu w rezydencji ambasadora Wielkiej Brytanii w Szwecji, w którym uczestniczyli księżniczka Wiktoria z mężem, członkowie parlamentu, a także znani i lubiani Szwedzi, wśród nich Alicia Vikander, szwedzka aktorka, laureatka Oscara.
Wcześniej spotkali się ze szwedzkim premierem i jego żoną.
Na kolację podano szkockiego wędzonego łososia z jajkiem przepiórczym, krem chrzanowy z sałatką, a następnie perliczkę ze smażonymi warzywami i puree ziemniaczanym. Na deser - suflet jeżynowy z czekoladowym kremem, następnie deska brytyjskich serów.
Na tę okazję księżna wybrała suknię od Erdem - jednego ze swoich ulubionych projektantów. Przyjęcie black tie wymaga bowiem długich sukien od pań, a smokingów od panów. Księżna założyła także perłowe kolczyki i bransoletkę, należące kiedyś do księżnej Diany. Do tego dobrało burgundową kopertówkę od Jimmy Choo oraz szpilki Gianvito Rossi.
I tak minął pierwszy dzień oficjalnej podróży Kate i Williama do Skandynawii. Przed nami jeszcze jeden dzień w Szwecji oraz dwa w Norwegii.