17 sierpnia 2014

Nowe - stare zdjęcia Kate


Właśnie znalazłam nieznane mi zdjęcie Kate! Zostało zrobione w kwietniu 2011 roku, przyszła księżna wychodziła wtedy ze studia domu mody Alexandra McQueena. Towarzyszyła jej Emma Probert - osobista ochroniarka.

O sukni ślubnej Kate i o tym , kto ją uszyje, spekulowano w brytyjskiej prasie od dnia ogłoszenia zaręczyn, więc myślę, że to zdjęcie pojawiło się w Internecie później - w przeciwnym razie, "zagadka" zostałaby rozwiązana wcześniej. Poza tym, wydaje się, że zostało ono zrobione przez prywatną osobę.

Pierwsze doniesienia, o tym, że projektantką sukni ślubnej przyszłej księżnej jest Sarah Burton - dyrektor kreatywna domu mody Alexandra McQueena, pojawiły się 28 kwietnia, około 15 godzin przed samym ślubem. Wieczorem, do hotelu w którym nocowała Kate, przyjechała kobieta w wełnianej czapce, ewidentnie chcąca się w niej ukryć. Niektórzy dziennikarze rozpoznali w niej właśnie tę projektantkę TUTAJ.


Jak wiecie, uwielbiam takie nieznane zdjęcia, a jeszcze bardziej szukać o nich nowych informacji i opisywać to wszystko Wam : ) 

We wrześniu jedna z Czytelniczek, znalazła zdjęcie Kate ze spaceru z 2012 roku. Opisałam je tutaj. Dziś znalazłam jeszcze kilka : )

Miłej niedzieli!


15 sierpnia 2014

Majątki monarchów - co kryje się w ich skarbcach?

 
Z czym kojarzą się nam królowie czy księżniczki? Oczywiście z pałacami i niewyobrażalnym majątkiem. Tak przynajmniej jest w bajkach. W rzeczywistości niekoniecznie. Współcześni monarchowie, choć żyją komfortowo, mogą być biedniejsi niż niejedna hollywoodzka gwiazda. Niektórzy nawet podróżują tanimi liniami lotniczymi. Jak bogaci są monarchowie w XXI wieku?

Wbrew pozorom brytyjska królowa Elżbieta nie jest aż tak bogata, jak można by przypuszczać. W porównaniu z niektórymi hollywoodzkimi gwiazdami jej budżet na bieżące wydatki jest o wiele mniejszy. Co roku słynna monarchini dostaje od rządu określoną kwotę, która musi jej wystarczyć na podstawowe opłaty, takie jak pensja dla służby (w samym Pałacu Buckingham jest 800 pracowników), utrzymanie posiadłości czy wyjazdy. Teoretycznie w 2010 roku królowa zarobiła 342 mln dolarów dzięki akcjom, a także nieruchomościom, które do niej należą. W ich skład wchodzą m.in. londyńskie hotele Four Seasons i Intercontinental. Według prawa cała kwota nie trafiła jednak do kieszeni władczyni, tylko do rządu. Później to politycy ustalają, jaka suma zostanie podarowana Elżbiecie II. W 2010 roku królowa otrzymała 83,8 mln dolarów. 21,8 mln na podstawowe wydatki, 23,3 mln na przygotowania oficjalnych spotkań, 25,9 mln na utrzymanie pałaców, 6,4 mln na podróże i tyle samo na inne opłaty.

Największe bogactwo Windsorów (w sumie ok. 450 mln dolarów) kryje się w dobrach materialnych. Pod tym względem uchodzą za jedną z najbogatszych rodzin arystokratycznych na starym kontynencie. Pokaźną część majątku monarchii stanowi ich kolekcja sztuki. Królowa posiada m.in. dzieła Rembrandta i Michała Anioła. Całość warta jest 16 mld dolarów.
Tuż po królowej osobą, która ma do swojej dyspozycji najwięcej pieniędzy, jest książę Karol. Dzięki nieruchomościom, które do niego należą, zarabia rocznie 28 mln dolarów. Sumą dzieli się z synami, księciem Williamem i Harrym, a także z żoną księżną Camillą. Oprócz wsparcia ojca najmłodsi Windsorowie dysponują majątkiem zmarłej matki. Księżna Diana zostawiła im w sumie 20 mln dolarów.

Najmniejszą „wypłatę” w rodzinie dostaje książę Filip. Na jego konto wpływa rocznie 585 tys. dolarów. To wynagrodzenie za jego oddanie królowej i pokazywanie się z nią podczas wszystkich oficjalnych uroczystości. Książę Filip jest najstarszym małżonkiem rządzącej głowy państwa, który wciąż bierze czynny udział w życiu dworu.

 
W porównaniu z brytyjską rodziną królewską szwedzcy monarchowie uchodzą za jeden z najbiedniejszych i najskromniejszych rodów w całej Europie. Król Karol XVI Gustaw urzęduje w dziesięciu pałacach położonych w całej Szwecji. Prawda jest jednak taka, że żaden z nich nie należy do niego. Wszystkie posiadłości są własnością państwa. Żona monarchy, księżna Sylwia, często także podkreślała, że sama przerabia swoje sukienki po to, by kilka razy pokazać się w tych samych kreacjach podczas oficjalnych ceremonii. „Nie widzę potrzeby, żeby cały czas inwestować w nowe ubrania, skoro stare wciąż są w świetnym stanie” – wyznała w jednym z wywiadów. Według oficjalnego raportu przygotowanego przez urzędników z królewskiego pałacu, rodzina królewska co roku dostaje z budżetu państwa ponad 7 mln dolarów. Cała suma jest wypłacana raz w roku i musi wystarczyć na pokrycie wszystkich kosztów związanych z oficjalnymi obowiązkami Karola XVI Gustawa. Oprócz tego szwedzka rodzina dostaje prawie 7 mln dolarów na uregulowanie kosztów związanych z utrzymaniem pałaców w całym kraju.

Ile dokładnie jest wart prywatny majątek arystokratów z dynastii Bernadotte? Mówi się, że mniej więcej 44 mln dolarów. Ale jaka jest prawda, tego dokładnie nie wiadomo. Król nie przedstawia aż tak dokładnych raportów jak Brytyjczycy. Od kilku lat mówi się jednak o kryzysie finansowym, który dotknął ten ród. Pod koniec 2009 roku Szwedzi byli zszokowani, gdy dowiedzieli się, że Karol XVI Gustaw musiał podreperować swój budżet dopłatami dla rolników w wysokości 190 tys. euro rocznie. Poza tym dużo pieniędzy stracił na giełdzie. Jak doniósł dziennik „Dagens Industri”, w 2007 roku król posiadał pakiet akcji składający się z dokumentów 11 szwedzkich spółek, m.in. Scanii czy ABB. Przez kryzys gospodarczy, który dotknął Europę, Karol XVI Gustaw stracił prawie 2,9 mln dolarów. Pomimo że szwedzcy arystokraci nie są znani z rozrzutności i tak jak wszyscy inni obywatele borykają się z kłopotami finansowymi, ostatnio mówi się, że z miesiąca na miesiąc spada dla nich poparcie. Prawie jedna trzecia obywateli uważa, że powinno się zlikwidować monarchię. Szwedom nie podoba się, że to z ich pieniędzy utrzymywana jest rodzina królewska. I choć ślub księżniczki Victorii z Danielem Westlingiem w czerwcu 2010 roku był wydarzeniem roku, wielu obywateli było oburzonych, że z pieniędzy podatników wydano na ceremonię aż 11,4 mln dolarów. „W obliczu kryzysu finansowego to zdecydowanie zbyt dużo” – skarżyli się Szwedzi.


Nie ma w Europie chyba bardziej krytykowanej rodziny królewskiej niż norweska. Przeciętnych obywateli denerwują głównie dwie rzeczy: to, że król Harald V nie płaci podatków, a także to, że nie chce zdradzić, ile tak naprawdę warta jest królewska fortuna. Oficjalnie w 2010 roku rodzina dostała z budżetu państwa 24,2 mln dolarów na utrzymanie pałaców i wszystkie opłaty. Oprócz tego do ich kieszeni trafia 2,8 mln na inne cele. To jednak znikoma część pieniędzy, jaką dysponują norwescy arystokraci. Od dawna mówi się o oszałamiającym majątku, jaki odziedziczył władca i jego żona królowa Sonja. Harald V ma podobno fortunę wartą 142 mln dolarów. Ile jednak jest w tym prawdy? Nie wiadomo. Gdy dziennikarze z magazynu „Dagens Næringsliv” pytają Marianne Hagen, szefową działu komunikacji rodziny królewskiej, ile milionów mają na koncie arystokraci, kobieta uśmiecha się i tłumaczy: „To jest informacja, którą Harald V nie chce się z nikim dzielić”.

Najwięcej pieniędzy monarchy ulokowanych jest w nieruchomościach za granicą. Głównie w Wielkiej Brytanii. A wszystko dlatego, że żona jego dziadka Haakona VII, księżniczka Maud, była córką Edwarda VII – króla Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej. Podobno w 1925 roku arystokratka odziedziczyła 100 tys. funtów. Dostała pokaźną sumę od brytyjskiej rodziny królewskiej.  Ponadto rząd Anglii wypłacał jej regularnie sporą kwotę pieniędzy.
Postępowaniem króla i jego podejściem do ujawniania stanu konta oburzeni są nie tylko przeciętni obywatele, ale również politycy. „To straszne, że w tak małym, lecz otwartym i w pełni demokratycznym kraju jak Norwegia, gdzie wszyscy lubimy grać w otwarte karty, tylko Harald V jest zamknięty i skryty” – powiedział Thomas Breen z Partii Pracy. Król i jego najbliżsi nie przejmują się jednak zgryźliwymi komentarzami na swój temat i robią to, co im się podoba. W 2009 roku cała rodzina królewska wydała podobno dużo więcej pieniędzy, niż przyznali im podatnicy. Skąd je mieli? Oczywiście w tej kwestii konsekwentnie milczą.


 
O rządzącym teraz w Monako księciu Albercie II Grimaldim mówi się, że miał w życiu niespotykanie wiele szczęścia. Ma nie tylko majątek szacowany na miliard dolarów, ale również urodził się w jednym z najpiękniejszych miejsc w Europie. niezliczoną ilość nieruchomości, Fortuna jest w jego rodzinie od ponad 700 lat. Rodzina Grimaldich ma m.in. niebywałą kolekcję znaczków pocztowych, starych samochodów, a także dzieł sztuki. Najcenniejsze płótna są pędzla Francisca Goi i Petera Paula Rubensa.

Fortuna księcia Alberta pochodzi w dużej mierze z kasyn, które są jedną z największych atrakcji w Monte Carlo. Od kiedy w 1933 roku Francja zalegalizowała hazard, do Monako zaczęły ściągać miliony ryzykantów. Dzisiaj książę Albert ma 69 proc. akcji firmy Société des bains de mer de Monaco, do której należy słynna świątynia hazardu w Monte Carlo. W jego posiadaniu jest także 25 proc. całego Monako. To jednak dla niego zbyt mało. Od jakiegoś czasu mówi się, że Albert II planuje powiększyć swoje państwo, które jest obecnie wielkości nowojorskiego Central Parku, o nową dzielnicę, która zostanie zbudowana na morzu.

 
Gdyby co roku ogłaszano plebiscyt na najbardziej rozrzutną księżniczkę, arystokratka Maria Elżbieta – żona księcia Fryderyka z duńskiej rodziny królewskiej na pewno byłaby w czołówce takiej listy. Według dziennikarzy z lokalnej prasy monarchowie co roku wydają dużo więcej pieniędzy, niż przekazują im podatnicy. Od kiedy książęca para pobrała się w 2004 roku, wydatki rodzinne znacznie wzrosły. Nic dziwnego. Jeszcze do niedawna w ich XVIII-wiecznej posiadłości Chancellory House we Fredensborgu, w której mieszkają Frederik i Mary pracowało aż 30 osób, w tym pokojówki, osobista fryzjerka pani domu, a także jej dama dworu Caroline Heering. Poza tym Mary uwielbia zakupyw drogich sklepach. Paparazzi wielokrotnie robili jej zdjęcia, jak wychodziła z butików Chanel z torbami wypełnionymi ciuchami.

Jednak winę za zwiększenie kosztów życia ponoszą także inni członkowie rodu. Dziennikarze odkryli, że monarchowie zamiast zacząć oszczędzać w dobie kryzysu, wciąż wydają pieniądze na prawo i lewo. W 2008 roku ich budżet wynosił 4 mln dolarów. Szybko okazało się jednak, że to zdecydowanie za mało, by za wszystko zapłacić. I tak dzieje się co roku. Między 2009 a 2010 roku koszty królewskich podróży wzrosły z 3,16 mln koron duńskich do  4,24. Królowa Małgorzata II  i jej mąż książę Henryk chętnie jeżdżą po całym świecie, także na pokładzie ich 80-letniego jachtu Dannebrog. Koszty utrzymania statku wzrosły  w ciągu ostatnich pięciu lat z 25 mln koron do 35,6 mln. Nic nie wskazuje jednak na to, by członkowie rodziny królewskiej przejmowali się złośliwymi komentarzami na swój temat. W końcu wydają pieniądze podatników, a wartość ich prywatności wciąż pozostaje bez zmian. Ile wart jest ich dobytek, inwestycje i nieruchomości? Jak donoszą duńscy reporterzy, aż 3 mld dolarów.



Jak duży jest majątek hiszpańskiej rodziny królewskiej, nie wie nikt. Król Juan Carlos I nie ma obowiązku podawania do wiadomości publicznej ani ile pieniędzy ma na koncie, ani na co wyda te, które dostaje od podatników. Mimo to hiszpański władca jest chyba najskromniejszym królem w Europie. Sam zadecydował, że chce, by rząd zmniejszył mu budżet. W 2011 roku otrzymał zaledwie 11,5 miliona dolarów. W zeszłym roku skrócił swoje rodzinne wakacje na Majorce, ograniczył liczbę rejsów należącym do niego jachtem, a także gościł mniej osób w pałacowych komnatach. Pracownikom króla tak jak przeciętnym obywatelom zmniejszo-no również pensję.
Prawdziwym zaskoczeniem dla poddanych była jednak wycieczka królowej Sofii do Londynu w 2009 roku. Monarchini poleciała na wyspy, by odwiedzić swojego chorego brata. Zamiast odbyć tę podróż na pokładzie jakiegoś luksusowego samolotu, poleciała do Londynu tanimi liniami Ryanair. I nie towarzyszyła jej wcale niezliczona liczba ochroniarzy. Za bilet zapłaciła jedynie 20 dolarów. „Było bardzo komfortowo” – powiedziała później w wywiadzie, czym bez wątpienia podbiła serca swoich poddanych. Udowodniła tym samym, że prawdziwemu arystokracie korona z głowy nigdy nie spada.


Gala: Luksus & Pieniądze , grudzień 2011

11 sierpnia 2014

Królewska korespondencja: księżna Charlene

Zawsze kiedy zbliżają się święta lub urodziny księżnej Kate, wysyłam do pałacu Kensington kartkę z życzeniami. Jestem jedną z wielu, którzy tak robią,  więc już od zaręczyn Williama i Kate, w ich sekretariacie pracuje specjalny zespół, który zajmuje się odpisywaniem na listy "fanów". Odpowiedzi przychodzą zawsze, raz szybciej, raz wolniej. Jeśli jest to ważniejsza okazja - wspomniane święta czy urodziny - drukowane są specjalne pocztówki z podziękowaniami za życzenia. Z innych okazji, odsyłane są listy. Obecnie, nie licząc listów, mam 19 pocztówek od członków brytyjskiej rodziny królewskiej. Nie mogę powiedzieć, że ich dostawanie mnie nudzi, ale nie odczuwam już takiej radości, jaka towarzyszyła mi, kiedy przychodziły pierwsze odpowiedzi. Musiałam wymyślić coś nowego, coś co cieszyłoby mnie na nowo.


Jakiś czas temu, zainspirowałam się pewnym blogiem - mama Jennifer w imieniu czteroletniej córki Elizy pisała listy do księżnych i księżniczek z Europy i Bliskiego Wschodu. Na blogu opisywała i wstawiała zdjęcia odpowiedzi - niektóre z nich były naprawdę zaskakujące! Postanowiłam zrobić to samo - w każdy poniedziałek będę wysyłać jeden list do księżnej, księżniczki lub królowej. Zaczęłam w zeszły poniedziałek od księżnej Charlene. Odwiedziłam miesiąc temu Monako i musiałam opisać jej pewną sprawę, poza tym była to okazja do pogratulowania jej ciąży.

Ku mojemu zdziwieniu, odpowiedź nadeszła dzisiaj, dokładnie tydzień po wysłaniu. Najpierw miałam śmieszny sen - śniło mi się, że w mojej skrzynce znajdowało się bardzo wiele listów i pocztówek od przyjaciół - tyle że aż ciężko było je wyciągnąć, a kilka leżało na wycieraczce. Po obudzeniu, zobaczyłam, że właśnie był u mnie listonosz. Coś mnie tknęło i pobiegłam do skrzynki. A tam dwie koperty do mnie - pierwszą poznałam od razu, było to podziękowanie za życzenia z okazji urodzin George'a z Wielkiej Brytanii. Druga była większa i cieńsza, szybko zorientowałam się, że to odpowiedź z Monako.

Zaczęłam je otwierać. Na początku wydawało mi się, że w kopercie z Monako znajduje się tylko podziękowanie za mój list, ale to nie było to.

Z koperty wyjęłam piękne zdjęcie Charlene i Alberta. Dopiero po chwili zauważyłam podpis. Ręczny podpis księżnej Charlene!


Do tej pory nie potrafię zrozumieć, jakim cudem księżna znalazła chwilę, aby podpisać zdjęcie właśnie dla mnie! Tak spodobał jej się mój list? A może po prostu księżna raz w miesiącu podpisuje plik zdjęć i są one rozsyłane? Nie mam pojęcia, ale jestem naprawdę szczęśliwa. Pierwszy list i już sukces! Zobaczymy jak będzie z następnymi : )

AKTUALIZACJA: 

Po opublikowaniu mojej notki Kronprinsessan, autorka bloga o księżniczce Wiktorii napisała do rzeczniczki monakijskiego dworu.

Z ciekawości napisałam rzeczniczki dworu i jak się okazuje księżna raz na jakiś czas sama podpisuje kartki (zdjęcia), najczęściej na początku miesiąca, np około 30 albo np jedną a reszta jest przedrukowywana. Niektóre listy księżna czyta sama i najczęściej wtedy specjalnie podpisuje zdjęcie, które zostaje późnej wysłane do osoby, która ten list wysłała. Czyli albo trafiła Nam się kartka podpisana "masowo" przez Char albo księżna naprawdę przeczytała Nasze listy ;) 
[...] dodała, że Char zabiera sobie listy, które najbardziej się Jej spodobały i ma specjalnie miejsce w swoim biurku na nie i czyta je kilkakrotnie, kiedy ma na to ochotę :) 

Pozostaje mi tylko marzyć, że mój list znalazł się w specjalnej szufladzie księżnej :)


10 sierpnia 2014

Co nowego u Kate, Williama i George'a?

EAAA

Podsumowanie ostatnich kilku dni należy zacząć od informacji, iż książę William zdecydował się wrócić do pracy! Wiosną 2015 roku podejmie pełny etat w East Anglian Air Ambulance, ale już w przyszłym miesiącu rozpocznie przygotowujące szkolenie. 
William jak każdy mieszkaniec Wielkiej Brytanii, będzie miał płacił podatek oraz ubezpieczenie. Będzie też otrzymywał wynagrodzenie, ale całą kwotę (£40,000) przekaże na cele charytatywne. Spodziewane jest, że William będzie pracował co najmniej dwa lata i raczej nie podejmie pełnych obowiązków królewskich przed 35 rokiem życia.

Jak poinformował nas rzecznik pałacu, powrót Williama do pracy nie spowoduje wzrostu obowiązków królewskich dla Kate. Księżna skupi się przede wszystkim na macierzyństwie, a jej oficjalne wyjścia będą odbywały się tak często, jak do tej pory.

****************************************

telegraph.co.uk

W minionym tygodniu Kate i George bawili się na placu zabaw Diana, Princess of Wales Memorial Playground, który znajduje się w Ogrodach Kensington. 

Plac został zbudowany dla uczczenia miłości księżnej Diany do dzieci. Jego motywem przewodnim jest Piotruś Pan, ponieważ wcześniej w tym miejscu znajdował się plac, którego budowa została sfinansowana przez JM Barrie'go, autora m.in tej książki.

Księżna bawiła się z synkiem w piasku przez około 15 minut. Towarzyszyło im trzech ochroniarzy, ale Kate wydawała się być obojętna wszystkiemu dookoła i swoją uwagę skupiała na synku.

****************************************

Ruark

Księżna była widziana w domu towarowym Peter Jones w Londynie, gdzie kupiła trzy radia marki Ruark. Podobno dwa do pałacu Kensington i jedno do Anmer Hall, ich domu na wsi.

****************************************

Tatler

Prawdopodobnie jeden z weekendów września Kate i William spędzą we Włoszech, gdzie na ślubnym kobiercu stanie Charlie Gilkes oraz  Anneke von Trotha Taylor.

Charlie i William poznali się w Eton i są opisywani w mediach jako "bliscy przyjaciele". Zapewne w ślubie będą uczestniczyć również Harry, Pippa oraz James. 
Middletonowie i Pan Młody także się przyjaźnią, Charlie z narzeczoną był nawet razem z nimi na statku podczas Jubileuszowych Regat na Tamizie, podobno parę lat temu kilka razy umówił się z Pippą.

Podobno Carole i Michael zgodzili się już zaopiekować George'm pod nieobecność rodziców.

****************************************

Dziś Kate była widziana w wiosce outletowej Bicester Village, m.in w sklepach Gucci i Ralph Lauren. Kupiła kilka piżamek dla George'a oraz dywaniki łazienkowe.
****************************************

Popsugar
  W tym tygodniu doszłam do ciekawego (przynajmniej bardzo ciekawego dla mnie ;)) odkrycia. Otóż powyższe zdjęcie nigdy nie powinno zostać zaliczone do zakładki "Zanim została księżną..."! Zostało ono zrobione 9 czerwca 2011 roku, czyli ponad miesiąc po ślubie książęcej pary. Co więcej było to przed południe, a już wieczorem Kate olśniła wszystkich na Gali ARK.

Księżna miała na sobie sukienkę marki Issa, którą musi naprawdę lubić, ponieważ ma jeszcze białą i czarną wersję z ciekawym tyłem. Fanką sukienki jest też Pippa, która ma wersję czerwoną, ale widziano ją także w białej - zapewne jedna siostra pożyczyła drugiej ; )

Czasem wydaje mi się, że nie ma zdjęć Kate których nie widziałam, a w szczególności takich,  które zostały zrobione jak była już księżną, dlatego bardzo cieszą mnie takie znaleziska : ) 
Nie zapomnę chwili, w której znalazłam to zdjęcie i tego w jakim tempie rozsyłałam je do wszystkich blogerek : ) 
A to podobne znalezisko, tym razem jeden z czytelniczek :)

Miłego wieczoru :)


5 sierpnia 2014

Kate, William i Harry w Tower

Zimbio
Choć Kate, William i Harry wrócili wczoraj do domu bardzo późnym wieczorem, dziś przed południem przyjechali do Twierdzy Tower, aby oficjalnie odsłonić instalację artystyczną, która jest hołdem Brytyjczyków dla żołnierzy, którzy zginęli podczas I wojny światowej.

Zimbio
Ta "instalacja" to blisko milion ceramicznych, ręcznie robionych maków (dokładnie 888 246). Każdy kwiat symbolizuje jednego brytyjskiego żołnierza, który zginął podczas I wojny światowej. Pomysłodawcą jest Paul Cummins, z którymi książęca trójka się spotkała. Dochód, jaki przyniesie dzieło zostanie przekazany na cele charytatywne.

Zimbio

Kate, William i Harry "zasadzili" po jednym maku. 

Zimbio
 Księżna wybrała dziś niebieską sukienkę L. K Bennet, którą widzieliśmy już w lutym, podczas wizyty Kate w w Northolt High School.

Zimbio

Kate dobrała do niej diamentowe kolczyki, zegarek Cartiera, nowy naszyjnik od Mappin&Webb oraz granatową kopertówkę Russel&Bromley i szpilki Jimmy Choo.

Zimbio

Choć to nie potwierdzone, to myślę, że Kate i William nie będą już mieć oficjalnych wyjść tego lata. Podobno mają spędzić część wakacji w Balmoral, razem z Królową i księciem Filipem. Zapewne też, będą krążyć między swoim wiejskim domem Anmer Hall, a Bucklebury, gdzie mieszkają rodzice Kate. 

Zimbio