22 kwietnia 2016

Wieczór z Michelle i Barackiem Obamą


Dzisiejszego wieczoru do londyńskiego apartamentu Kate i Williama przyjechała amerykańska para prezydencka - Michelle i Barack Obama. Zostali oni zaproszeni przez książęcą parę oraz księcia Harry'ego na kolację. Tak jak zawsze, czekaliśmy na zdjęcia z tego wydarzenia, aby zobaczyć co tym razem księżna zdecydowała się założyć. Dostaliśmy jednak - my, królewscy fani - coś więcej, coś co wcześniej mogliśmy sobie tylko wyobrażać - kilka zdjęć z domu książęcej pary! 

Nie raz w brytyjskich mediach mogliśmy przeczytać o długim i kosztownym remoncie apartamentu 1A w pałacu Kensington, który książęca para odziedziczyła po księżniczce Małgorzacie. Często widzieliśmy zdjęcia Kate, która urządzanie domu wzięła na siebie, wychodzącej ze sklepów z antykami. Jednak nie wiedzieliśmy jak dokładnie apartament wygląda w środku. Do dzisiaj! Co więcej, pojawiło się też kilka nowych zdjęć księcia George'a. Ale po kolei!


Państwo Obama przyjechali do Wielkiej Brytanii z urodzinową wizytą. Wcześniej odwiedzili królową na zamku Windsor, gdzie wczoraj 90-letnia monarchini świętowała ze swoją rodziną. 

Dzisiejsze spotkanie z Elżbietą II będzie dla Baracka Obamy ukoronowaniem prezydentury. To wielka aprobata ze strony królowej dla stylu jego urzędu i prezentowanych wartości – mówi w rozmowie z Onetem dr Janusz Sibora, badacz dziejów dyplomacji i protokołu dyplomatycznego[...]. Wizyta Baracka Obamy to wyjątkowe spotkanie, trudne do zdefiniowania w dyplomacji. Na pewno nie jest to oficjalna wizyta państwowa[...] .

 Z pewnością para prezydencka długo zastanawiała się nad tym, co podarować królowej z okazji jej urodzin. Stanęło na albumie, w którym znalazły się zdjęcia Elżbiety II i amerykańskich par prezydenckich, które zostały zrobione podczas jej wizyt w USA.


Królewkie trio zna się już z parą prezydencką. Pierwszy raz Kate i William spotkali się z Michelle i Barackiem Obamą w maju 2011 roku, krótko po powrocie ze swojej podróży poślubnej. 

"[...] z wciąż świeżą opalenizną, w biżuterii z koralików kupionej w butiku na Wyspie Północnej, Kate towarzyszyła mężowi podczas spotkania z prezydentem Stanów Zjednoczonych Barackiem Obamą i jego żoną Michelle w pałacu Buckingham. [...] Obamowie życzyli nowożeńcom pomyślności i powiedzieli, że z zainteresowaniem oglądali w telewizji relację z ich ślubu[...].

Kate. Księżna Cambridge Marcia Moody

No właśnie. Wiele tabloidów wytykało przed królewskim ślubem, że Obamowie będą wielkimi nieobecnymi na tej wielkiej uroczystości i właściwie dlaczego nie zostali zaproszeni. W wywiadzie dla "Twojego Stylu" wyjaśnił to Hugon Vickers, autor kilku książek o dynastii Windsorów:

Dlaczego nie zaproszono prezydenta Baracka Obamy z małżonką? Wywołało to wiele komentarzy. 

Powód jest prawdopodobnie banalny. Ponieważ już w maju przylatuje on do Wielkiej Brytanii z oficjalną wizytą, która była ustalona już dużo wcześniej. Zapewne nie wypadało, by amerykański prezydent z taką częstotliwością pojawiał się na Wyspach.

Poza tym, Kate i Michelle spotkały się w 2012 roku podczas przyjęcia z okazji otwarcia Igrzysk Olimpijskich, a William i pan Obama rozmawiali w 2014 roku w Gabinecie Owalnym, podczas wizyty książęcej pary w USA. To wtedy William zdradził, że gdy urodził się George, był tak podekscytowany, że zapomniał spytać o jego płeć.
 

Natomiast książę Harry współpracował z panią Obamą podczas jego wizyty w Stanach. Wspierała go i pomagała przy nagłaśnianiu idei Invictus Games - zmagań paraolimpijskich wśród weteranów - co sprawiło, że ich powitanie było najbardziej prywatne - poprzez cmoknięcie w dwa policzki. 

Filmik z przywitania możecie zobaczyć tutaj.

Notka zostanie wkrótce dokończona. Zobaczycie w niej zdjęcia ze spotkania księcia George'a z parą prezydencką. 


12 komentarzy:

  1. Hahaha !!! Twoje "wkrotce dokonczona"oznacza nigdy. Dolaczam się do jednego z ostatnich komentarzy, że czas sobie darować tego bloga. Jest wiele ciekawszych, fajniejszych i co najważnijsze- aktualnych blogów o Kate.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się w pewnej części. Kiedy zaczeła się moja obsesja na punkcie Kate odkryłam tego bloga i zaczęłam czytać go od pierwszej notki. Z początku Marto, opisywałaś w długiej notce nawet to że u Kate nic się nie dzieje :D. Opisywałaś każde nowe pojawiające się zdjęcie. Ale od 2013-2014 można było zauważyć że notki są od niechcenia. Od powrotu do obowiązków Kate po narodzinach Charlotte notki były opuźnione, a jakieś 2 miesiące od świąt do lutego (mniej więcej) notek po prostu w ogóle nie było, a Kate miała wyjścia. Teraz są opisywane tylko niektóre wydarzenia i to z opóźnieniem a z ostatniej podróży opisałaś tylko część wyjść z danego dnia pomijając te najciekawsze dni że o ominięciu ostatnich dni już nie wspomnę. Nawet nie pojawiło się zdjęcie Królowej z wnukami a powinno ho widzimy tam jak podrosła Charlotte. Rozumiem że masz pracę, szkołę, swoje życie a nie życie Kate ale notki pojawiają się rzadko i (to nie wszystkie) o ile w ogóle coś się na tym blogu dzieje. Mimo wszystko będę tu zaglądać

      Usuń
    2. Jeżeli jest tyle lepszych i fajniejszych blogów o Kate, to nikt Cię nie zmusza, żebyś odwiedzał/a właśnie tego i zostawiał/a nieprzyjemnie komentarze dla Autorki, tym bardziej dotyczące "darowania sobie" bloga, w który przez tyle lat włożyła mnóstwo czasu i energii. Od jakiegoś czasu widać, że Marta stara się dużo częściej dodawać notki pomimo tego, że czasem nie jest to jej priorytet w życiu. Zobaczcie człowieka w człowieku.

      Usuń
    3. Nie przesadzajcie! Nikt nikogo nie zmusza do czytania tego bloga jeśli tak bardzo przeszkadzają Wam niedokończone notki. Warto pamiętać, że jesteśmy tylko ludźmi, mamy swoje życie, radości, smutki, problemy i nie zawsze da się to wszystko połączyć z regularnym blogowaniem. Zastanówcie się na ile Wam starczyłoby weny i ochoty...? Postawcie się na miejscu Marty czy jakiegokolwiek innego blogera, a dopiero potem krytykujcie...

      Usuń
    4. Chyba nie o tym blogu mowisz. Od jakiegos czasu wyraznie widac ze wcale sie nie stara i wyraznie widac ze notki pojawiaja sie coraz rzadziej a jesli juz to sa to dwa zdjecia bez opisu...

      Usuń
    5. Tylko że jakoś na innych blogach mimo tego że ludzie mają swoje życie notki pojawiają sie na bieżąco. Wiadomo że z czasem wena się wyczerpuje ale gdyby Marta nalrawde nie miała chociaż raz na miesiąc czasu to nie komentowałaby i nie czytałaby innych blogów podczas kiedy jej świeci pustką. Nie mam prawa czegoś jej narzucać i zabraniać ale to że to robi oznacza że Marta jednak ma trochę czasu. Doceniam to że wczoraj pojawiły się dwie notki i to jedna od razu po ogłoszeniu wiadomości ale żeby podobnie było przez minione pół roku

      Usuń
    6. Niezwykle rzadko komentuję inne blogi, nie często też czytam, więc nie wiem skąd masz te informacje :)

      Wychodzę z założenia, że wolę nie pisać notki wcale, niż miałaby być ona 'słaba', taka której bym się później wstydziła :) Dlatego wolę wrzucić zdjęcia, a dopisać coś później

      Usuń
    7. Właśnie to jest słabe, przykro mi, że tak zaniedbuje bloga, bo bardzo mi się podobal

      Usuń
    8. Słabe jest, że Marta chce mieć jakąś wartościową treść na SWOIM blogu? Zamiast krytykować, trzeba się cieszyć, że stara się poprawiać i zmieniać coś na tym blogu, gdy tylko ma wolną chwilę, bo to świadczy jak bardzo jej zależy.

      Usuń
    9. Ale my wszyscy mamy swoje życia, prace, szkoły, egzaminy, wyjazdy, rodziny itp. Moim zdaniem jej już nie zależ a to że co jakiś czas przeżywa jakiś nawrót chwilowy to nie znaczy że trzeba ja pocieszać bo za tydzień gdy będzie kolejne ważne wyjście to ona znowu nie znajdzie czasu. Dała ciała i koniec

      Usuń
  2. Kiedy zostanie dokończona ta notka?Wiele notek nie zostało dokończonych i wciąż są puste!

    OdpowiedzUsuń
  3. [DWA MIESIĄCE PÓŹNIEJ] "Notka zostanie wkrótce dokończona. Zobaczycie w niej zdjęcia ze spotkania księcia George'a z parą prezydencką." Kiedyś ten blog tętnił życiem a teraz mam wrażenie że tylko ja sprawdzam (i robię to coraz rzadziej) czy czasem Marta znalazła kilka minut kiedy nie miała nic ważnego do roboty i nie postanowiła napisać notki. Widać pisanie bloga nie kwalifikuje się do rzeczy które stwia chociażby na drugim planie.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...