21 lutego 2016

Nowe zdjęcia Kate + więcej

Topstar
Jak w każdą niedzielę w brytyjskich mediach pojawiły się ekskluzywne artykuły o brytyjskiej rodzinie królewskiej. Tym razem Daily Mail poświęcił długi artykuł księciu Williamowi oraz drugi, krótszy księżnej Kate, a dokładniej analizie jej szafy z której wynika, że jej strój na zdjęciu powyżej kosztuje £3028, nie wliczając w to reklamówki za 5 pensów ze sklepu z odzieżą sportową LuluLemon. Choć ten artykuł nie przynosi nam wielu informacji o księżnej, to pokazał nam jej nowe zdjęcie.
dailymail.co.uk
Po raz pierwszy widzimy Kate w skórzanej kamizelce Temperley London. Pod nią ma sweter Honeycomb,w którym została sfotografowana w 2013 roku podczas pobytu w Szwajcarii (księżna ma też kremową wersję tego swetra). Adidasy księżnej są z firmy Asics i widzieliśmy je już wielokrotnie, podobnie jak torebkę Tod's , którą ma jeszcze z czasów panieńskich.



 Warto wrócić jednak do artykułu o księciu Williamie. Możemy w nim znaleźć wiele informacji dotyczących obchodów i licznych uroczystości związanych z 90 urodzinami królowej Elżbiety, ale również jak wpłynie to na oficjalne obowiązki Williama, Kate i Harry'ego. 

Oczekuje się, że wraz z 2016 rokiem, który jest tak istotny dla rodziny Windsorów i Wielkiej Brytanii, książęca trójka stanie się "bardziej widzialna" i jeszcze bardziej zaangażowana w oficjalne obowiązki. Mówi się, że większa odpowiedzialność spocznie na młodych. Królowa i książę Karol potrzebują coraz więcej wsparcia i to właśnie kwiecień ma być początkiem niektórych kluczowych zmian. 

Wszyscy członkowie rodziny Windsorów będą uczestniczyć w obchodach urodzin królowej. Tak więc Kate i Williama będziemy mogli zobaczyć na uroczystościach na zamku Windsor, podczas Royal Windsor Horse Show w maju, dziękczynnego nabożeństwa w katedrze św. Pawła, Trooping the Colour i wielkiego, ulicznego festynu dla wszystkich, organizowanego na The Mall w czerwcu. 


Dzisiaj po Instagramie zaczęło krążyć zdjęcie zdjęcia księcia George'a, które - znowu na przekór prośbie książęcej pary - zostało umieszczone w australijskim magazynie plotkarskim. Podobno znajdują się w nim cztery zdjęcia małego księcia, a na dwóch widzimy księżniczkę Charlotte. Zostały zrobione w parku, kiedy książę w granatowej kurteczce i czerwonym kasku jechał na hulajnodze przy wózku swojej siostry. Nie widzę potrzeby, aby zamieszczać te zdjęcia na moim blogu.

Miłej niedzieli!

25 komentarzy:

  1. A gdzie te zdjecia można znaleźć?

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak już napisałaś, to wstaw. Nie rób się świętą. Skoro uważasz, ze nie ma potrzeby, żebyś je wstawiała, to po cholerę o tyn piszesz.
    Masz ci hrabio, wróciła i bd udawać potępienie dla persona non grata.
    Albo piszesz o tym i wstawiasz zdjęcia, albo wgl o tym nie piszesz. Samo to, że napisałaś już jest chamskie, jeśli uważasz, że szanujesz ich prywatność.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie będę tutaj wstawiała zdjęć George'a i Charlotte, ponieważ nie życzą sobie tego ich rodzice. To, że przewinęły mi się na Instagramie - nie mam na to wpływu. Piszę o tym po to, żebyście wiedzieli, że prywatność książęcej rodziny nie jest szanowana oraz po to, że gdy zobaczycie gdzieś takie zdjęcie, to będziecie wiedziały o co chodzi.
      Nie wróciłam, bo nigdzie nie odchodziłam. Nikogo nigdy nie udaję. Nikt nie będzie mi mówił co mam robić, a co nie, a tym bardziej co jest chamskie. Bo chamska jest wypowiedź na którą właśnie odpowiadam. Pozdrawiam ;)

      Usuń
    2. widać, że się nie zmieniałaś, dawno mnie tu nie było i nie żałuję, i widzę, że nie tylko ja rezygnuję. Dobrze że są inne blogi
      Claire

      Usuń
    3. A to dopiero ciekawe. Jak dorośli są odbiorcy tego bloga (szczęście, że już rezygnują albo deklarują, że rezygnują), skoro obrażają się za uszanowanie prośby książęcej pary. Marto, jak mogłaś tak postąpić na przekór wścibskości? :)
      Wiadomo, że wszystko co się tutaj umieszcza jest w jakiś sposób zaspokojeniem potrzeby wiedzy, co u Windsorów, ale kiedy wyraźnie proszą, żeby nie robić zdjęcia dzieciom, to naprawdę można odpuścić. I tak publikują jakieś fotografie od czasu do czasu i nie mamy prawa żądać więcej.
      Ja autorkę bloga rozumiem. Wierzę, że w poszukiwaniu informacji natknęła się na te zdjęcia. A jeśli komuś mało z opisu zdjęć, to śmiało niech sobie "googla", dla chcącego nic trudnego, na pewno znajdzie i będzie lżej jak napawa wzrok.

      Usuń
  3. Widzę, że dużo się będzie dziać w UK, przynajmniej w pierwszej połowie roku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, a do tego dojdą 'zwykłe' oficjalne wyjścia :)

      Usuń
  4. Linki do tych zdjęć są w komentarzach do postu na blogu Rodzina cambbridge.

    OdpowiedzUsuń
  5. Brawo Marta, w ten sposób dałaś dowód na to, że zdjecia paparazzi nie interesują cię - nareszcie dochodzi do zmian - chamskie paparazzi należy ignorować. Popieram

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie interesuja ja zdjecia paparazzi? A to wyzej z Kate to kto zrobil?
      Albo sie trzyma jednego, prowadzi walke z paparazzi i nie wstawia nic od nich albo tylko sie osmiesza.

      Usuń
    2. Mylisz dwa pojęcia i troszkę ośmieszasz się sama, więc może i dobrze, że piszesz z anonimowego konta :)
      Latem Kate i William wystosowali długi list z prośbą o uszanowanie prywatności ich dzieci. To nie jest normalna sytuacja, że dwoje dzieci i ich niania wychodzą na spacer, a ktoś ich śledzi, obserwuje z ukrycia i robi zdjęcia. Przecież one sie mogą bać! Książęca para poprosiła, żeby wydawcy nie kupowali takich zdjęć od paparazzi, przez co oni przestaną nękać ich dzieci. Jak na razie prasa australijska kompletnie się do tego nie stosuje i co jakiś czas publikuje zdjęcia dzieci. A one potem trafiają do sieci. My nie mamy na to wpływu, ale szanując prośbę Kate i Williama, nie publikuję tych zdjęć, ale piszę o nich, żebyście wiedzieli, że jeszcze nie wszyscy szanują książęcą parę. Mam jednak nadzieję, że to sie zmieni.
      Czuję potrzebę tak obszernego wytłumaczenia tej sprawy, bo widzę, że nie wszyscy rozróżniają dwie sytuacje - zdjęcie Kate zostało zrobione na ulicy, była tylko ona, robią jej takie zdjęcia od lat. To już nie chodzi o książęcą parę, chodzi o ich dzieci.

      Usuń
  6. Skoro napisałaś o tych zdjęciach i chamsko ich nie dodałaś to będzie moja ostatnia wizyta na tym blogu.
    Jako autorka powinnaś zamieszczać takie rzeczy a nie udawać wielce zsolidaryzowaną z W&K.
    ŻEGNAM.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli masz taką wielką potrzebę zobaczenia tych zdjęć, to ich sobie poszukaj! :) Jako autorka bloga o księżnej Kate, którą szanuję, bardzo lubię i z którą jesli mogę solidaryzuję się, NIE powinnam zamieszczać 'takich rzeczy'.
      Żegnam :))))

      Usuń
    2. Skoro już piszesz o tych zdjęciach to powinnaś je wstawić. Skoro krążą po IG to nie zaszkodzi je tutaj wstawić. Myślę, że wolę siedzieć na asku Kasi o Kate niż tutaj i się denerwować jaka ty jesteś głupia. :)
      I nie odpisuj rzeczy typu, że ty musisz szanować ich prywatność. Bo jesteś śmieszna. Tylko tym się bronisz. Jesteś żałosna.
      LO i Nara.

      Usuń
    3. Właśnie bardzo zaszkodzi i nie zamierzam tego zrobić. Nie zamierzam też tutaj nikogo trzymać :)

      Usuń
  7. Wiem, że rodzina królewska sobie nie życzy zdjęć z ukrycia i nękania przede wszystkim swoich dzieci, ale wspominasz o tych zdjęciach to mogłabys juz je wstawić przeciez to nie Ty je zrobiłas... Fajny jest blog z małymi detalami, nieoficjalnymi zdjęciami i z dużą ilością smaczków o jakich nie mamy pojęcia czy które dodają pikanterii nudnej stylizacji czy nudnemu idealnemu życia dwojga zamożnych ludzi. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do tej pory tak było, ale jakoś w tym przypadku uznałam, że nie powinnam zamieszczać tych zdjęć :( Może następnym razem podam tylko linki? Nie wiem jeszcze sama, ale tych zdjęć po prostu nie chciałam publikować na swoim blogu :)

      Usuń
    2. ale do tej pory publikowałaś Marto te nieoficjalne zdjęcia, robione z ukrycia... a rodzina królewska apelowała już nie raz o to by takich zdjęć nie robić, no ale ok skoro teraz już tak postanowiłaś zobaczymy jak bardzo będziesz konsekwentna :) uważam że powinnaś przynajmniej wspominać o takich zdjęciach że są, generalnie takie nieoficjalne informacje, zdjęcia są w pewien sposób najciekawsze bo prawda jest taka że większość z nas jest bardzo zainteresowana właśnie tym jak taki George żyje sobie na co dzień :) jak się bawi, jak wygląda itp.... oficjalne wyjścia, ustawione, wyreżyserowane nie są tak ciekawe jak codzienne życie przyszłego Króla :) a blog na którym będą przekazywane tylko oficjalne informacje może być bardzo nudny....

      Usuń
  8. Jak czytam niektóre komentarze, to nie wiem już sama, czego Twoi czytelnicy oczekują. Ty nie wstawiłaś zdjęć- atakują Cię. Pewnie gdybyś wstawiła, tak jak autorka innego bloga-atakowaliby, że nie szanujesz prywatności Kate, Williama i ich dzieci. Wszystkim się nie dogodzi. To blog Marty, więc ma prawo tak postąpić. Jeśli ktoś tak bardzo chce, może odwiedzić inne blogi i tak zobaczyć te zdjęcia, bądź zwyczajnie samemu ich poszukać.
    Szanujmy się nawzajem :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Brawo Marta!!! Tak trzymać. To miłe, że jest choć garstka ludzi, którzy uszanowali prośbę książęcej pary. Właśnie dzięki takim ludziom można wierzyć, że coś się zmieni w tym zakresie - mam tu na myśli czatowanie i śledzenie małych dzieci (i to niekoniecznie książęcej pary, ale wszystkich "sławnych" dzieciaczków).

    Dla przykładu: ja znalazłam sama te zdjęcia o których napisała Marta. Po prostu, krążą w necie, więc nie ma problemu w odnalezieniu ich. Zarzucanie Marcie, bo nie dodała ich na blogu lub/i nie wkleiła linku to nich to szczyt wszystkiego i nie wiem, jaki poziom IQ trzeba mieć, aby z tego powodu obrażać autorkę. Roszczeniowe komentarze powyżej świadczą tylko o braku kultury, klasy i braku zachowania tych osób.

    Do "Anonimowy22 lutego 2016 11:46"
    Rozbawił mnie twój szantaż :D To grożenie Marcie, że już nie będziesz wchodził/-ła na jej bloga. Naprawdę...Poziom godny troglodyty :)

    PS. Marto, moje zdanie jest takie (oczywiście możesz go nie wziąć pod uwagę), że nie powinnaś zamieszczać takich zdjęć, jeśli chcesz być uczciwa w stosunku do samej siebie. Zrób tak jak powyżej - napisz, że są. Jeśli ktoś będzie zainteresowany to sobie poszuka (tak jak ja). Wcale nie było trudno je znaleźć, jak krążą już po całym google. A tak będziesz miała czyste sumienie, że nie zamieszczasz tego, czego nie życzą sobie Kate i William.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ci co dopominają się wstawienia zdjęć to Ci co nie rozumeją wystosowanego listu i przez żądze oglądnięcia tych zdjęć wyładowują sie na autorce bloga zamiast zastanowić się nad zrozumieniem prośby pary książęcej - czytanie ze zrozumieniem się kłania - bardzo dobrze że Marta przedstawiła całą sytuację szczerze swoim czytelnikom - to że wspomniała o tych zdjęciach to znaczy, że stara się sprawdzać to co wstawia na bloga, uważam że przez nieprzemyślaną krytykę czytelniczek owej sytuacji nie pisz Marto więcej o zdjęciach paparazzi krążących w sieci dla swojego spokoju - ja zrozumiałam sens Twojego zabiegu - chciałaś pokazać solidarność pary książęcej w prośbie o nie publikowanie zdjęć ich dzieci robionych przez paparazzi - dla mnie to proste i jasne i dlatego opisałaś sytuację i nawet musiałaś wspomnieć o takich zdjęciach krążących w sieci żeby cała sytuację dokładnie przedstawić i swoją solidarność, ona właśnie na tym polega - wiesz o nich , że są od paparazzi, że są to niechciane zdjęcia Georga i Charlotte zrobione z ukrycia i ich świadomie nie wstawisz ze względu na respektowanie prośby przecież to jest oczywiste i mam nadzieję na kontunuację tego postanowienia aby ten blog byl w pelni profesjonalny, (nawet lnki do tych zdjęć to juz jest udostępnianie je innym).

    OdpowiedzUsuń
  11. Gdzie teraz mieszkają Will, Kate i dzieci? W Ammer Hall czy w Londynie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzielą swój czas pomiędzy te dwa domy :)

      Usuń
  12. Bardzo dobrze Marto robisz! Przecież to jest blog o Kate. Jej zdjęcia - nie ma sprawy ale po co dzieci gdy Ona sobie tego nie życzy. Mi najbardziej odpowiadają zdjęcia Kate z oficjalnych wyjść gdy Kate ubrana jest w eleganckie płaszczyki i szpilki a nie robione z ukrycia fotki dzieci.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...