poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Oficjalna podróż Kate, Williama i George'a oficjalnie rozpoczęta!


Dziś, około 2:20 polskiego czasu, z małym opóźnieniem na lotnisku w Wellington wylądował samolot z Kate, Williamem i George'em na pokładzie. Tak rozpoczęła się ich pierwsza wspólna oficjalna podróż!


Kilkunastominutowe opóźnienie wynikło z tego, iż w stolicy Nowej Zelandii obecna była mgła, było też dosyć wietrznie i dżdżyście.


Z samolotu wysiadła książęca rodzina, ubrana w barwy narodowe Nowej Zelandii ( zresztą także Australii i Wielkiej Brytanii) - Kate w czerwonym płaszczyku, William w granatowym garniturze i George w kremowo - białym sweterku i szortach.


George zachowywał się bardzo grzecznie w ramionach swojej mamy :) Oboje pierwszy raz są w Nowej Zelandii.


Na lotnisku książęcą rodzinę przywitał premier Nowej Zelandii, John Key. To nie było ich pierwsze spotkanie - podczas wakacji w Balmoral w 2013 roku mieli okazję się poznać.


Kate, Williamowi i George'owi, poza ochroniarzami, towarzyszą również współpracownicy. Dziś mogliśmy ich razem zobaczyć. Oto oni:


Od prawej: Rebecca Deacon, prywatna asystentka Kate, Miguel Head, prywatny sekretarz i prawa ręka Williama, Maria Borallo, niania George'a oraz David Manning, główny doradca książęcej pary.


Oto asystenci i sekretarki książęcej pary oraz fryzjerka Kate, Amanda Cook Tucker, na samej górze, w błękitnym szaliku.


Z lotniska, wszyscy pojechali do rezydencji gubernatora generalnego (Government House), w której Kate, William i George będą mieszkać i gdzie czekało na nich oficjalne powitanie, przygotowane przez rdzennych mieszkańców Nowej Zelandii Maorysów.


Tradycyjne maoryskie powitanie zwane "hongi" nakazuje dotknąć się z witaną osobą czołem i nosem.


Ceremonia przywitania obejmowała m.in. przegląd wojska. Wszystkiemu z okna przyglądał się George.

Skrót możecie zobaczyć tutaj 


Wiele osób zastanawiało się nad tym, czy podczas tej podróży Kate nawiąże swoimi strojami do księżnej Diany.

Czy przypadkiem jest, że na przyjazd do Nowej Zelandii obie księżne wybrały czerwony płaszcz?

Księżna Diana w Nowej Zelandii w 1984 roku.

Kate zdecydowała się wybrać czerwony płaszczyk Catherine Walker. Choć nie jestem fanką koloru czerwonego, to w tym wypadku jestem do niego w 100% przekonana :)

Księżna już dwukrotnie wybrała kreacje tej marki.


Do płaszcza dobrała kapelusz od Giny Foster - ostatnio często wybiera tę projektantkę, prawda?

Buty i torebka Kate są marki Emmy.


Zapewne zwróciliście uwagę na broszkę Kate - to diamentowy liść paproci, który jest symbolem Nowej Zelandii. Jest to prezent dla Królowej od kobiet z Auckland z okazji świąt Bożego Narodzenia w 1953 roku. Księżnej została tylko wypożyczona na czas podróży.



Za nami pierwszy dzień podróży. Cały wtorek, książęca rodzina będzie wypoczywać po 25 godzinnym locie i przestawiać się na nową strefę czasową.

Zobaczymy ich w nocy, z wtorku na środę - tym razem również zapraszam na moje Twitterowe konto po lewej stronie. A propos - odpowiada Wam to rozwiązanie z twitterem i reblogowaniem przezemnie tweetów?

 


44 komentarze:

  1. Jestem w szoku, że na taką pogodę (zimno, wietrznie, chyba też lekko padało) George został tak ubrany. Brak czapeczki i gołe nóżki, a rodzice poubierani. Kate zakryła głowę toczkiem, płaszcz z długim rękawem i rajstopy na nogach, a William w garniturze też pozakrywany.
    Kate chciała odwzorować ubranie Williama sprzed 30 lat. Ale to lekka przesada. Liczy się zdrowie dziecka a nie kopiowanie wszystkiego. Ponadto skopiowała też ubiór Diany. Nie ma w sobie żadnej inwencji twórczej :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale z drugiej strony: czy George dawał jakiekolwiek oznaki, że jest mu zimno? Czy płakał, trząsł się, marudził? Chyba jednak nie było tak źle, jak myślimy :)

      Usuń
    2. Dla mnie to ogromna lekkomyślność ubrać tak małe dziecko na taką pogodę, rozumiem że skoro mały nie dostał torsji to nie ma się czego czepiać. Nawiązywanie przez Kate, po raz kolejny do kreacji Diany, jak dla mnie świadczy że brak jej swojej osobowości.Dziwi mnie że naprawdę zależy jej na ciągłych porównaniach ze zmarłą teściową,która miała jedną cechę której Kate nigdy nie będzie mieć - charyzmę. Choć trzeba przyznać że księżna wyglądała bardzo ładnie, a mały jest śliczny.

      Usuń
    3. Widzę ze nie tylko ja na to zwróciłam uwagę. CO za matka nie ubiera czapeczki dziecku gdy tak wieje. Ciężko powiedzieć zeby mały miał to jakoś okazywać bo to malutkie dziecko...

      Usuń
    4. dla mnie to przesada, by oczekiwac, by George mial czapeczke, mrozow nie ma, na zewnatrz zapewne tez nie spedzil wiele czasu, wiec nic mu sie nie stalo; poza tym toczek raczej nie jest do zakrywania glowy a do ozdoby (zwlaszcza w sposob jaki Kate miala go na glowie), Kate miala plaszcz z dlugim rekawem, a George mial sweterek z dlugim, wiec w czym problem? rajstopy Kate rowniez nie sa jakies specjalnie grube; William w garniturze zapewne wystapilby takze w czasie upalu, takie sa zasady, a nie jego wybor, raczej dziwne by bylo gdyby wyskoczyl w krotkich luznych spodenkach, niezaleznie od tego jak cieplo by bylo

      Usuń
    5. znowu jedna osoba się "uwzięła" i pisze co trzy minuty właściwie identyczne komentarze - dajcie spokój.
      Jak widzicie, George ma się dobrze, nic mu się nie stało. A gdyby byłoby mu zimno, to dałby jakąś oznakę, uwierzcie.
      W Polsce ludzie mają po prostu tendencję do przegrzewania dzieci - nie wszędzie tak jest, a polaków to w oczy kole.

      Usuń
    6. Z całym szacunkiem, ale to nie są wyrazy naszej zazdrości. Nie jestem internetowym hejterem ani nicz tych rzeczy, uwielbiam Kate, ale po prostu uważam, że powinna bardziej odpowiedzialnie podejść do sprawy. Poza tym nie wiedziałam ze to jest blog AWE Kate i ani grama krytyki nie zniesie.

      Usuń
    7. nie twierdzę, że to wyrazy waszej/twojej zazdrości, nie twierdzę, że jesteś hejterem. Rozumiem, że mogło Cię to w jakiś sposób zdziwić, zaskoczyć, może zbulwersować i masz całkowite prawo się z nami tym podzielić, ale czy serio trzeba pisać aż tyle komentarzy? Przepraszam, jeśli to nie Ty :)
      Ale takie rozstrząsanie tego wszystkie jest trochę bezcelowe - to Kate jest jego matką i wie co jest dla niego najlepsze :)

      Usuń
    8. Z tym komentarzem, napisalam trzy na Twoim blogu. Btw. Blog bardzo fajny, mam go na szybkim wybieraniu :) Polityka zrobiła niezłą reklamę, fakt ze na końcowych stronach, no ale zawsze. To moja ulubiona gazeta i dzięki niej odkryłam Twój blog :)

      Usuń
    9. świetnie, miło słyszeć :)
      chyba jesteś pierwszą taką osobą :)

      Usuń
    10. Marto, jednak widac, ze malemu jest zimno, na zdjeciach z bliska widac, ze ma tzw.marmurkowata skorke- objaw, po ktorym rozpoznaje sie, czy malemu dziecku, ktore nie potrafi mowic, nie jest za zimno. Przyjrzyj sie dobrze zblizeniom nozek malego George'a. Moim zdaniem zadna przesada nie jest dla dziecka dobra- ani przegrzewanie ani nadmierne wychladzanie malucha.Dziecko zawsze nalezy ubrac adekwatnie do pogody i prawda jest taka, ze maly ksiaze powinien byl dzisiaj miec zasloniete nozki, nie musial byc od razu okutany w kombinezon zimowy i tysiac czapek, niemniej jednak cos dluzszego, oslaniajacego cialko od wiatru na pewno by sie przydalo, bo po kolorze skory widac, ze zmarzl.

      Usuń
    11. "CO za matka nie ubiera czapeczki dziecku gdy tak wieje."
      wiekszosc poza Polska, nie wiem dlaczego w naszym kraju panuje taki kult czapeczek dla malych dzieci i zakladana sa przy kazdym wyjsciu na dwor

      Usuń
    12. Ludzie, nie przesadzajcie i dajcie spokój - tam było wczoraj prawie 18 stopni! nic się dziecku nie stało i to Kate i William będę decydować jak ich syn będzie ubrany.

      Usuń
    13. Zgadzam sie z Marta, w Polsce jest tendencja do przegrzewania dzieci co daje odwrotny skutek i dzieciaki choruja. Mieszkam od kilku lat za granica i wierzcie mi w Niemczech i Holandii do poznej jesieni i od wczesnej wiosny dzieci i mlodziez chodzi juz w krotkich t-shirt'ach i spodenkach, gdy czasami leje wieje i jest ponizej 15 stopni. Obowiazkowo dzieci na przerwach w szkole wychodza na podworko nawet w zimie i nikt nie krzata sie po korytarzach. Dzieci w przedszkolach takze kazdego dnia bez wzgledu na pogode bawia sie na placu zabaw. Nie ma czapeczek i kocykow w wozkach tyle co w Polsce. Owszem klimat jest tu nieco lagodniejszy ale i tak nie ma kolejek w przychodniach. To sie nazywa hartowanie i wierzcie mi dzieci naprawde mniej choruja i nabywaja odpornosci na dalsze lata zycia.

      Usuń
  2. bardzo ladna stylizacja Kate - polaczenie stylu Diany i Jackie Kennedy - sama klasa :)

    OdpowiedzUsuń
  3. George jest prze słodki w oknie :))

    OdpowiedzUsuń
  4. czy jest filmik z tego przywitania? :)

    OdpowiedzUsuń
  5. super rzetelna notatka cieszę się że będziesz po swojemu relacjonować podróż!

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo podoba mi się płaszcz księżnej taki retro, oraz ubranko George'a. Szkoda, że teraz tak się dzieci nie ubiera. Zauważyłam też, że księżna ma przypięta broszkę, bardzo gustowna. Super, że jest tak dużo zdjęć.
    George jest przeuroczy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ale super, wydaje mi się , że mały Georg jest blondynem za tatą ale podobny do Kate, co myślicie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cały Will :D

      Usuń
    2. Cała Kate, nawet bym powiedziała , że cała ciocia Pippa

      Usuń
    3. Wszyscy mówią, że to kopia taty chyba po to, aby Willowi nie było przykro, ale chyba każdy kto ma dobry wzrok widzi, że to bzdura. Mały jest dużo bardziej podobny do Middletonów, zupełnie nie przypomina małego Windsora. Po ojcu odziedziczył chyba tylko kolor włosów. W internecie można znaleźć zdjęcia kilkumiesięcznej Kate - maluch jest do niej uderzająco podobny.

      Usuń
  8. czy na pewno to jest George? wątpię, to jakaś dziewczynka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To gif z relacji dziennikarza skynews, więc to raczej na pewno jest George. Ale widać, że jest przebrany :)

      Usuń
  9. Georg to żywe dziecko pewnie mają co robić, a jak zacznie chodzić to dopiero będzie łobuziak

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie rozumiem całego oburzenia strojem małego księcia. Mieszkam w UK i wierzcie mi tutaj matki nie są tak przewrażliwione, jak polskie. Podobno nawet polskie dzieci poznaje się po tym, ze mają rajty pod spodniami zimą. Natomiast angielskie dzieciaki często w zimę chodzą bez szala, czapki... Krzywda im się nie dzieję! Sa zdrowe :) Nie ma na Wyspach takiej nadopiekuńczości i przegrzewania dzieci, jaką pamiętam z Polski...
    Super notatka Marto :)

    OdpowiedzUsuń
  11. rany.... śmieszy mnie to, że mówi się, że niby Kate nawiązała strojem do Diany lub Jackie, jedynym co łączy te trzy stroje to... kolor. Jeśli założenie stroju w tym samym kolorze, brane jest jako świadome nawiązane, to to jest śmiechu warte:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chodzi o styl, a nie o kolory

      Usuń
    2. .... właśnie o to chodzi, że ten płaszczyk całkowicie nie jest w stylu Diany czy Jakie

      Usuń
    3. ale toczek juz bardzo nawiazuje do stylu Jackie

      Usuń
  12. czy mi sie wydaje, czy Kate ma krotsze wlosy?

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja też bym tak dziecka nie ubrala. Chociaż klimat może tam być łagodniejszy niż u nas, to chyba lekka przesada. Często widzę u nas na placach zabaw dzieci "nieprzegrzewane" z gołymi głowami i szyjkami, brzuch co chwilę wyłazi goły spod bluzeczki i całe zakaszlane i zasmarkane, a matka w kapturze na głowie. Co do Kate, to chyba trochę Ją postarzyla ta stylizacja "cioci kloci". Widać już wpływ nowej stylistki Królowej, która miała przygotować garderobę księżnej na tę podróż. Oby kolejne były bardziej młodzieńcze.

    OdpowiedzUsuń
  14. A ja nie jestem zdziwiona, że Mały jest lekko ubrany. To takie Brytyjskie... Każdy kto tu mieszka jest przyzwyczajony do tego widoku, niestety :(
    Osobiście wolę nasze polskie podejście i myślę, że długie spodenki nie zaszkodziłaby w tych okolicznościach ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. I w internecie zawrzało nie z powodu ,że mogliśmy zobaczyć małego Jerzyka lecz z powodu tego ,że nie był ubrany w kombinezon po samą główkę . Szkoda ,że zamiast cieszyć się nowiną to niemal wszyscy narzekają . Uważam,że nie było w tym nic niestosownego a chłopiec zapewne tylko , krótki moment był na powietrzu. Myślę ,że za chwilkę Kate I William umieścili go w samochodzie i pojechał z nianią do domu w którym Kate i William będą nocować. George jest cudny ,uroczy ,jestem zadowolona że mogłam wreszcie nacieszyć oczy takim widokiem...

    OdpowiedzUsuń
  16. jestem bardzo zawiedziona do polskich gazet codziennych tym ze nic nie pisza o ich oficjalnej podrozy. Mam nadzieje ze beda o tym pisac jutro a jak nie to chodziasz zycie na goraco i w dodatku fakty "gwiazdy".

    OdpowiedzUsuń
  17. http://plejada.onet.pl/newsy/kim-jest-nowa-niania-ksiecia-jerzego/v59b5

    OdpowiedzUsuń
  18. jak malutki jerzyk wychodzil z mama z samolotu to mial dziwna mine

    OdpowiedzUsuń
  19. Ten malutki Windsor wygląda mi na strasznego rozrabiakę. Mama i Tata muszą mieć z nim nie lada kłopot.

    OdpowiedzUsuń
  20. marto moze zrób zakładki o royal tour 2011 i royal tour 2014. Dobry pomysł?

    OdpowiedzUsuń
  21. http://kobieta.onet.pl/dziecko/plotki/8-miesieczny-george-to-kopia-swojego-ojca/mmt15 chyba nie do konca bo do Kate tez podobny,ale to sei oakze za pare lat,bo dzieci male sa zmienne i sie jeszcze zmieni mu wyglad..ladniutki jets naprawde uroczy chlopczyk!!!!

    OdpowiedzUsuń
  22. http://www.hellomagazine.com/royalty/2014040918053/prince-george-prince-william-kate-middleton-arrive-plunket-parents-house/
    To chyba nowe zdjęcia...

    OdpowiedzUsuń
  23. http://www.hellomagazine.com/royalty/2014040918052/prince-george-playgroup-first-royal-engagement/
    George bawi się z innymi dziećmi.

    OdpowiedzUsuń
  24. http://www.hellomagazine.com/

    Pojawiło się kolejne zdjęcie, które mnie uwiodło -mały George tulący się do mamy. Śliczne ujęcie...

    OdpowiedzUsuń